, Castorama blaty kuchenne i zlewy 

Castorama blaty kuchenne i zlewy

Narzędzia « Ankiety i Badania On-line

Temat: Czy macie kran w ogrodzie koło segmentu?
From: "karol n" <na@gmx.net


Mam kran na elewacji i jestem zadowolony ale brakuje mi jednej
rzeczy a
mianowicie zlewozmywaka takiego zewnetrznego, zeby nie chlapac
elewacji i
otoczenia. Moze ktos cos takiego widzial.


Kupilam w Castoramie, widzialam tez w Wawie na Klobuckiej, w centrum
budownictwa. Sa z jakiegos konglomeratu, albo z blachy. Ja kupilam z
blachy, mam go w pom.gosp., osadzony w blacie. Bardzo wygodny. Na
zewnatrz sa inne przekroje syfonu (wieksze niz w zwyklym zlewie, nie
pamietam juz, czy nie polcalowe).
Na zewnatrz montuje sie je na stelazu (w centrum budownictwa mozna
bylo dokupic), wylew mozna odprowadzic albo do kanalizacji, albo na
ogrod. Byly dwie wielkosci (i glebokosci) zlewu. Ja dobralam do
wiadra z woda - zastanow sie, co bedziesz w nim myl, i jaka dlugosc
rak beda miec uzytkownicy (np. zona - zeby nie musiala cie wolac za
kazdym razem, jak bedzie chciala wyciagnac wiadro z woda stojace na
dnie zlewu), chyba ze zamontujesz nizej niz zlew kuchenny.

Joanna


Źródło: topranking.pl/1558/czy,macie,kran,w,ogrodzie,kolo,segmentu.php


Temat: Pralnia w domu - jak urządzić?
Ja zas polecam zlew gospodarczy. Sa 2 rozmiary - 50 i 60 cm, w ciaglej
sprzedazy w Castoramie. Zlew jest glebszy niz standardowe zlewozmywaki,
zaopatrzony nawet w tare ;-) Proponuje powiesic go na wysokosci 90 - 95 cm,
zaleznie od wzrostu. Wtedy duzo wygodniej sie pierze czy namacza.
Mozna wbudowac go w kawalek blatu opartego na katownikach, pod blatem zmiesci
sie szafka na srodki piorace, a jesli macie pralke ladowana od frontu to i
pralka obok. Zlew taki wyposazony w kuchenna baterie z wyciagana wylewka jest
super uzadzeniem pralnianym.

Zaplanujcie gniazdko do zelazka i wypust oswietleniowy na scianie gdzie
planujesz postawic deske do prasowania. Mozna kupic w marketach budowlanych
takie tanie szyny, na ktorej sa 3 lampki kierunkowe. Bardzo to funkcjonalne.
Nad deska mozna powiesic poleczke na rzeczy przydatne przy prasowaniu (krochmal
w spray'u do koszul, wode do zelazka, odsniezaczke do ubran czy szmatke do
prasowania).

No i miejsce na kosz, kosze na brudy, ewentualnie mop czy szczotka, drabinka,
skrzynka narzedziowa...


W sklepie z wyposazeniem dla sklepow kup wieszak metalowy na kolkach, gdzie
mozna i suszyc rzeczy na wieszakach i poznie odwiesic juz wyprasowane ubrania.


Jezeli chodzi o suszenie to dobrym rozwiazaniem sa suszarki podsufitowe bo nie
zajmuja miejsca, ale jesli sie da ,to lepiej wygospodarowac troche miejsca na
chocby malenka suszarke stojaca.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,217,2935330,2935330,Pralnia_w_domu_jak_urzadzic_.html


Temat: Jak polepszyc uslugi? Prosze o podpowiedzi.
Robert Pazura napisał(a):


Czesc,
chcialbym prosic Was o pomoc. Prowadze studio mebli kuchennych i tak sie
ostatnio zastanawiam, jak polepszyc moje uslugi.

Dlatego zwracam sie do Was z pytaniem. Czego obawiasz sie kupujac meble kuchenne?

Podam takie dwa przyklady, dla lepszego zrozumienia.

1. Jezeli idziemy do Mediamarktu (lub innego tego typu sklepu), to zwykle
chcemy kupic dany produkt jak najtaniej. Mediamarkt moglby to wykorzystac i
rozwiac lek potencjalnego klienta dajac mu np gwarancje zwrotu roznicy w cenie
jezeli znajda taki sam produkt taniej w ciagu 30 lub 60 dni w innym miejscu.
Podobne chwyty stosuje castorama czy leroy merlin. (bodajze zwracaja roznice w
cenie, a leroy merlin chyba dwu krotna roznice, jakos tak)

2. Jezeli zamawiamy pizze (z dostawa do domu) to z reguly zalezy nam na
czasie. Gdyby dana pizzeria dawala gwarancje ze dowoz w 30 min lub mniej albo
pizza za darmo, bylaby to prawdopodobnie bardzo skuteczna oferta.

Ja nie chce konkurowac cena, bo sprzedaje meble dobrej i bardzo dobrej
jakosci. Tak jak mowil Einstein - Jezeli cos nie ma ceny, nie ma wartosci ;)

Wiec podpowiedzcie mi prosze, jak w inny sposob moge wziac ryzyko na siebie,
aby przynioslo to potencjalnym klientom korzysci?

Z gory dziekuje za pomoc.
Pozdrawiam.


Witam!

Zamawiałam meble do swojej kuchni dwa tygodnie temu, więc mam dosyć
świeże doświadczenia. Opowiem Ci w jaki sposób wybrałam meble, może to
się na coś przyda.

1. Najpierw wyszukałam w google aranżacje kuchni, wybrałam na ich
podstawie styl, dobrałam kolory ścian i mebli.
2. Ponieważ mam bardzo małą kuchnię, dobór mebli to był wyczyn podobny
do balansowaniu na linie. Pomogły mi w tym wyszukane w Internecie porady
typu: nie umieszczaj zlewu i płyty gazowej obok siebie, itd.
3. Ważne dla mnie było obejrzenie frontów i blatów przed pójściem do
sklepu, a także dostępnych rozmiarów szafek. Przy pomocy prostego
programu do aranżacji, na podstawie proponowanych przez producenta
rozmiarów mebli, zbudowałam swoją kuchnię. Dostępność tych wszystkich
informacji spowodowała, że zdecydowałam się na tego producenta.
4. Poszłam do sklepu, żeby zamówić meble i zdziwiłam się że będę na nie
czekać 6 tygodni. Stwierdziłam że może poszukam kogoś innego.
5. U innego producenta zawiódł mnie brak standardów, swoją drogą czy
nieposiadanie w swojej standardowej ofercie szafki 90cm jest normalne?
6. Wróciłam do pierwszego producenta, który przygotował dla mnie projekt
kuchni z dokładną wyceną.
Ważne dla mnie było jeszcze:
- salon otwarty do min. 20.00
- montaż mebli,
- możliwość zakupu ze sprzętem AGD.

Mam nadzieję, że to coś pomoże.

Pozdrawiam
Jer


Źródło: topranking.pl/1246/jak,polepszyc,uslugi,prosze,o,podpowiedzi.php


Temat: IKEA TO POTWÓR
Wciąga, przeciąga po swoim układzie trawiennym, i wypluwa
z masą pierdół w reklamówkach.

Zacznijmy jednak od początku.

Na poczatku był chaos... A wcale bo nie, hehe ;) Na początku był mój
genialny w swej prostocie pomysł, że należy odświeżyć look kuchni
poprzez odnowienie szafek za pomocą mniej lub bardziej wyszukanych
technik ręcznorobótkowych. Mam dwie rączki prawe w kwestiach
techniczno - artystycznych, toteż pomysł jest, odpowiednie okleiny
znalezione wstępnie, uchwyty też.

Blat bym wymieniła w sumie, ale chwilowo poczeka, bo nie należy
zbytnio szaleć gdy jest się w przededniu rzucania posady, prawda.
No ale twardo postanowiłam pozbyć się w jednej szafce dwóch szuflad,
i dorobić w niej półkę, a co najważniejsze wymienic jedną wąską zwykłą
szafkę na taką z szufladami od góry do dołu.

I w tym celu spokojnie udałam sie do Castoramy, ktora swego czasu
była pełna takich pojedynczych szafek prościutkich. Takich, o właśnie,
żeby kupić i przerobić na swoją modłę. Była. Aktualnie nie ma w ogóle.

No to siup do Praktikera na drugi koniec miasta. W tymże, i owszem znalazłam
fajny koszyk na zakupy wyplatany z liści  palmowych (po prostu kocham klimat
chodzenia po warzywno-owocowe  zakupy na ryneczki, oglądanie, wybieranie,
a na koniec targanie tego  z wywieszonym językiem) i cudną umywalkę do
łazienki
z komplecikiem przyjaźnie wyglądających mebli.

I z tego drugiego powodu szok - bo jak w tej stylistyce (ciemne meble,
wieeeeeelka prostokątna umywalka, piękna prostota) oglądałam rok temu
katalogi to cena niezmiennie rzucała mnie na kolana, powodowała lekko
histeryczny śmiech i opad rąk (proste rzeczy zwykle są najdroższe,
nie wiedzieć czemu). I tak o, łazienka kolejny rok przeżyła bez gruntownego
remontu. Ale to się zmieni, te mebelki są tak śliczne, i podejrzanie
niedrogie,
że jak na wiosnę nadal będą w ofercie to będą moje. Niah, niah - już się
cieszę.
No ale - pojedynczych szafeczek do kuchni niet.

Jako, że w Poznaniu Praktiker na tym samym wygnajewie co IKEA
 - no to drugi siup. Nie oszukiwałam się, że idę tam po szafkę - bo wiadomo,
że w IKEI nie ma. Oszukiwałam się, że idę rybkę zjeść (faza rybna kolejny
miesiąc twardo okopana na swojej pozycji, i nie zamierza się wycofać nawet
na krok). I powiem Wam tak - tak jak uwielbiam smaki ikeowskie to dzisiaj
łosoś na słodko mnie przerósł. Tym bardziej, że nikt mnie nie uprzedził,
że on jest NA SŁODKO.No hellou!!! Łosoś. Ryba. NA SŁODKO.
Myslicie, że to tak w oryginale miało być, czy że kucharzowi się ręka
omsknęła?
To znaczy sam łosoś był łososiowaty. Rosti do tego, było po prostu mdłe,
ale dało się nadrobić dodaniem soli. Warzywa już były słodkawe - i wyglądały
tak, że się poddałam. Ale coś co wyglądało jak gzik, i miałoby sens gdyby
było słone i ostre, bo danie by miało smak, było własnie najnormalniej w
swiecie
słodkie. Taka kremówka ubita, bleah...

Tak uprzedzam jakby ktoś się chciał skusić na danie o dumnej nazwie łosoś
rosti.
Ale za to ich zupa brokułowa to mistrzostwo świata, zrobić zupę mającą smak
z warzywa, które jest mdłe. Szacun.

Idźmy dalej. A właściwie przez IKEĘ. Też tak macie, że tam zawsze się
okazuje, że niezbędnie koniecznie natychmiast potrzebne jest Wam fefnaście
pierdół? Przyjmijmy, że potrzebna mi była poduszka pod tyłek na krzesło.
Bo uprzednia klapła, i nawet kocyk moszczony pod tylną częścią ciała nie
pomagał.

Powiedzmy, że potrzebowałam pilnie nowego kosza na pranie, bo poprzedni się
załamał, po tym jak na nim usiadłam. Nie nerwowo co prawda. Ale załamał się
w pół skutecznie.

Powiedzmy, że potrzebowałam nowych desek elastycznych do krojenia Dralla,
które polecam gorąco, bo są niezastąpione wg mnie w kuchni.
Powiedzmy, że potrzebowałam dwa komplety pościeli, bo tego nigdy za wiele,
a nowe wzory mają śliczniusie. Choc nie wiem czy epitet ślicznusie nadaje
się
do pościeli w kolorze (1) czarnym, (2) granatowym. No ale...

Powiedzmy, że potrzebowałam durszlak rozsuwany do montowania
na zlewie - jaki faaaaaaajny gadżet. Ale oficjalnie chodzi o to, że
ergonomiczny
i wygodny, i skoro mam jesc wiecej owoców i warzyw, to oczywiscie
bardzo przydatny.

Powiedzmy, że te kilka dupereli kuchennych w groszowych cenach to
nie jest temat, którym powinnam się martwić. Ale nawet ja nie potrafię
wybronić
zakupu kolejnych bardzo pojemnych kubasów na herbatę. No czy ktokolwiek
uzalezniony od herbaty mógłby mu się oprzeć? Nawet jak się ma całą szafkę
kubasów do herbaty? I nawet jak ten czarny do niczego nie pasuje? No chyba
żeby do nowej pościeli? No i czarny we wzornictwie przemysłowym jest teraz
szalenie modny... I tak właśnie działa IKEA. Namawia nas do złego. O.

Ale, ale... nie dałam jej się. Po 20 minutach zastanawiania, najpierw na
dziale
dziecięcym (boooooski, kocham go, i fogle), a później przy dojściu do kas,
podjęłam męską decyzję, że nie kupię sobie szczurka.

Wasza Ukochana Żmijka, Lia


Źródło: topranking.pl/1179/90,ikea,to,potwor.php